Z archiwum: kartki urodzinowe

Dla małych i dużych, dla dzieci, dziadka, cioć, koleżanek, kuzynów itd., czyli kartki z życzeniami dla wszystkich.

Na urodziny dla dwulatki – z wysypującymi się z koperty papierowymi misiami.

Kartka urodzinowa Kartka urodzinowa

Wypieszczona kartka urodzinowa.

Kartka urodzinowa

Miała być kartka z krową.

Kartka urodzinowa

Spokojna, jesienna i urodzinowa.

Kartka urodzinowa

Kartka na zamówienie. Miała być ciekawa i oryginalna i już na wstępie otrzymałam informacje wokół jakiej tematyki się obracać – rejsy – wino – kabaret. Nie mogąc się zdecydować wzięłam ze wszystkiego po trochu. W wodnych kolorach, z winem jako motywem przewodnim i żartobliwym tekstem w tle.

Kartka urodzinowa

Lubię gdy kartki mają swoją historię. To dla mnie zawsze coś więcej niż papier.

Zaczyna się zawsze tak samo. Od okazji. Rocznica, urodziny, święta, cokolwiek. Potem przychodzi pora na poszukiwanie pomysłu. Dobrego pomysłu. Wyrzucam te złe, niedobre, kiepskie. Te dobre też, zostawiam tylko ten najlepszy. Czasem pomysł przychodzi w ciągu dziesięciu minut, czasem w ciągu tygodnia. Czasem mam czas na pielęgnowanie go, a czasem mam tylko kilka godzin na wykonanie całości. Dobieram papiery, dodatki, teksty. Tnę, drukuję i komponuję. Łączę wszystko ze sobą i w tym momencie pierwotna koncepcja zmienia się w mgliste wspomnienie. Tak właśnie powstają najpiękniejsze karty.

Tym razem wyzwanie brzmiało – kartka na 50-te urodziny, dla kobiety rozrywkowej i młodej duchem, dla kobiety, która mówi o sobie „we mnie jest seks”. Miałam dwa tygodnie na rozmyślanie, ale zabrałam się za to dziś, na trzy dni przed samymi urodzinami i na dwa dni przed ostatecznym terminem oddania gotowej kartki. Na początek wzięłam więc czerwony papier i zaczęłam krążyć wokół niego, przykładać kolejne dodatki i nic. Próbowałam planować, szkicować (haha!) i nic. Poprosiłam Google o pomoc, ale wciąż wyrzucał mi nie to czego szukałam. Wpisywałam więc kolejne frazy, przeglądałam dziesiątki stron, aż w końcu znalazłam. Jeden, jedyny obrazek, który pasował idealnie do mojego pomysłu.
I tak z ostatniego arkusza czerwonego kartonu, z ostatnich czerwonych piór i atłasowych róż i z kawałka gratisowej taśmy, którą dostałam w paczce z jakimiś zakupami kilka miesięcy temu, powstała kartka, którą śmiało mogę nazwać jedną z najlepszych jakie zrobiłam (i tak, jestem z niej dumna).

Kartka urodzinowa

Taka kartka. Trochę na szybko, trochę byle jak. Bo jestem chora i wszystko kiepsko mi idzie.Kartka urodzinowa

Trochę taka bardziej zimowa, choć z kwiatkami.

Kartka urodzinowa

To koniec kartek w roku 2009.