Worek na kapcie

Cześć, co słychać

Już jest! Nareszcie! Nikt nie czekał na to tak jak ja, choć tylko ode mnie zależało, kiedy się to stanie. Po wielkiej wojnie jaką stoczyłam sama ze sobą, po wielu nieprzespanych nocach, chwilach prawdziwego zwątpienia w sens tego co robię i nieustannych napadów niepewności, wreszcie odważyłam się powiedzieć sobie „przestań i otwieraj już tego bloga,…

Zegar

Z archiwum: zegary

Eksperymentalnie – decoupage na winylowych płytach. Zrobiłam dwa zegary, pierwszy zalakierowany jest cały, drugi tylko w miejscu malowania. Rodziły się w nieopisanych bólach. Od pomysłu do wykonania minął grubo ponad rok. Ale wreszcie są. Oba mi się podobają i obu mogłabym wiele zarzucić.

Czapki

Z archiwum: wiosenne czapeczki

Na takie zimniejsze dni, czapeczki z odzysku – z nieco już zużytych/podziurawionych/za małych dziecięcych koszulek. Na pomysł natknęłam się kiedyś w internecie, zapamiętałam i w wolnej chwili uszyłam. Czapeczkowy kształt wycięłam od ręki, wspomagając się gotowymi czapkami moich dzieci (głównie po to, żeby dobrze dobrać szerokość). Do zrobienia w pół godziny.

Szydełkowy dywanik

Z archiwum: szydełkowy dywanik

Debiutowałam we wrześniu bajkowym chodnikiem. Po jego skończeniu od razu zabrałam się za cięcie kolejnych koszulek i na początku tego roku zabrałam się ponownie do szydełkowania. Po stoczeniu wielu bitew, ciągłym pruciu i poprawianiu, zrobiłam dywanik. Dla odmiany okrągły (i właśnie ten kształt przysporzył mi tyle problemów), nieduży i bez tych dyndających na wszystkie strony…