Zakładka do książki

Z archiwum: czytamy

Wstyd się przyznać, że taka miłośniczka czytania jak ja (a książki to naprawdę jedna z moich największych miłości) nigdy nie miała żadnej porządniej zakładki. Przez całe życie zaznaczałam książki przypadkowymi kawałkami papieru. Ale wreszcie zrobiłam! I to nie tylko sobie, ale i mojemu starszemu dziecku, które też już samo czyta.

Naszyjnik

Z archiwum: pleciony naszyjnik

Strasznie się trzeba czasem natrudzić żeby najpierw wymyślić jakiś wzór, a potem go jeszcze wykonać. Ale za to jaka to radość, gdy już się uda. U mnie ta radość była podwójna. Po pierwsze wreszcie znalazłam zastosowanie dla koralików, które już wieki temu ulepiłam z modeliny fimo. Próbowałam wiele razy coś wymyślić, coś zrobić i nic!…