Jakiś czas temu chwaliłam się na facebooku eksperymentem z farbami w spreju. Podtrzymuję, że to był pierwszy i ostatni raz, kiedy spróbowałam pójść na łatwiznę, żeby pomalować coś w dwie minuty i mieć spokój. Szorowanie półek na drugim końcu pokoju dało mi w kość. Całe szczęście, że pokój był przed remontem i pomalowaną sprejem podłogę zakryliśmy nową.

Malowałam stary metalowy chlebak. Mam go od kilku lat i jego pierwszą zmienioną wersję możecie zobaczyć tutaj, ale przestał mi się podobać i nie wyglądał już tak jak na tamtym zdjęciu – zabrudził się, trochę pożółknął. Postanowiłam zmienić wszystko – zamiast białego, zrobiłam go na czarno, zamiast jednego motywu na pokrywie, całą zakleiłam serwetkowym kolażem.

Obok pojemnika moją ofiarą padł równie stary metalowy durszlak, który początkowo też chciałam czymś okleić, ale ostatecznie zdecydowałam się tylko na jego przemalowanie. Tutaj muszę przyznać, że niezłą miałam zabawę z używaniem na przemian białej i czarnej farby. Bardzo mi się podobało nakładanie kolejnych warstw i ciągłe zmienianie odcieni.

przemalowany chlebak

przemalowany chlebak

Durszlak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *