Przed 1 listopada dostałam od babci pięć kwiatów do przygotowania cmentarnej wiązanki. Wykorzystałam tylko trzy, a pozostałe dwa straszyły mnie przez kilka miesięcy, a to wypadając z szafy, a to wyskakując z innych, często zaskakujących miejsc. Długo szukałam na nie pomysłu.

Kwiaty

W końcu przyszedł. Produkując papierowe kwiaty na warsztaty natchnęło mnie, że coś podobnego mogę zrobić z tymi. Rozebrałam je, pomalowałam farbami akwarelowymi i pozwijałam w mniejsze kwiatki. Były jednak za duże, żeby wykorzystać je na przykład do kartek. Leżały więc, a ja znów szukałam pomysłu.

I znów przyszedł – wykorzystać kwiaty i zrobić ozdobny wieniec, taki na drzwi albo na ścianę. Z czego? Swędziały mnie ręce, a ja chodziłam po mieszkaniu szukając czegoś, bo chciałam już, nie mogłam czekać. Znalazłam grubą linę, zwinęłam, poskręcałam, skleiłam. Było idealnie. Potem jeszcze kwiaty, trochę tasiemki, klej na gorąco (moje niedawne odkrycie!) i jest.

Teraz szukam pomysłu co z nim zrobić. 😉

Wieniec z kwiatami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *