Nie było mnie przez trzy tygodnie i dziś wracam z krótkim, miłym wpisem o przyjemnej, relaksującej pracy, która jest cudowną odskocznią od niełatwej i często stresującej codzienności.

Na drewnianych plastrach naklejałam serwetki przed świętami i bardzo mi się to spodobało – przy niedużym nakładzie pracy i umiejętności, można zrobić coś naprawdę fajnego. Kupiłam wtedy jeszcze jeden taki plaster z myślą o tych sowach, a gdy obrazek był gotowy, pomyślałam, że to całkiem niezły pomysł na podkładkę pod kubek. Kto wie, może się skuszę i zrobię jeszcze inne?

Sowy na drzewie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *