Z archiwum: szydełkowy dywanik

Debiutowałam we wrześniu bajkowym chodnikiem. Po jego skończeniu od razu zabrałam się za cięcie kolejnych koszulek i na początku tego roku zabrałam się ponownie do szydełkowania. Po stoczeniu wielu bitew, ciągłym pruciu i poprawianiu, zrobiłam dywanik. Dla odmiany okrągły (i właśnie ten kształt przysporzył mi tyle problemów), nieduży i bez tych dyndających na wszystkie strony ogonków (pętelki przycięłam jak się dało i chowałam po lewej stronie chodnika). Założę się, że znów popełniłam mnóstwo błędów, których nie widzę, ale z efektu jestem dumna i zadowolona.

Szydełkowy dywanik Szydełkowy dywanik

Kwiecień 2015

1 Comment

  • […] z plastikowych butelek mignęło mi dawno temu gdzieś w internecie. Potem, kiedyś zrobiłam szydełkowy dywanik – bez żadnego specjalnego przeznaczenia i po jakimś czasie chciałam się go pozbyć. […]

Dodaj komentarz