Nie zawsze wiem, co mogłabym napisać o kartkach, które zrobiłam. Wszystko przecież jest na zdjęciach i opis wydaje się być zbyteczny. Są jednak takie kartki bardziej i takie mniej. Te są bardziej. Przyjemnie mi się nad nimi pracowało – wkładając w nie tyle siebie, ile mogłam, ozdabiając je z przodu, w środku, a nawet odrobinę z tyłu. Gdy skończyłam nic już nie musiałam poprawiać, osiągając dokładnie taki efekt jaki powinien zostać osiągnięty. W takim momencie zawsze czuję spokój, zadowolenie i satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Szkoda, że nie zawsze udaje mi się pracować w tak przyjemnym nastroju i z takimi dobrymi efektami.

Kartka na chrzest Kartka na chrzest

Sierpień 2014

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *