Pełne sześć miesięcy remontu, nowe pomysły, odmalowane szafki, wymienione uchwyty, to było COŚ. Ale jakoś do tej pory nie udało mi się pokazać najważniejszych kuchennych mebli. Dziś zamierzam to wreszcie nadrobić.

Wszystkie meble kuchenne przemalowałam – najpierw czarną emalią akrylową do drewna i metalu, a później metodą suchego pędzla szarą farbą. Oprócz naszych mebli kuchennych (o których można by napisać odrębną historię, bo w ciągu 7 lat przeszły już 5 przeróbek, o ile dobrze liczę, bo się w tym już trochę gubię), przemalowałam szafkę, którą pokazywałam w tym wpisie -> klik. I tu muszę się przyznać, że właśnie tę szafkę zaczęliśmy rozbierać – nie była w dobrym stanie i nawet malowanie niezbyt jej pomogło. Trzymaliśmy w niej narzędzia, a na półkach był ciągły bałagan. Na narzędzia już znaleźliśmy nowe miejsce, a bałagan trzeba będzie wreszcie posprzątać.

W mojej kuchni jest jeszcze stół (jak wyglądał kiedyś można zobaczyć we wpisie, do którego linkowałam wyżej) i stłuczka. Stłuczka to już tradycja i nie będę o niej pisać, ale stół to mój ulubiony mebel kuchenny (to chyba w ogóle mój ulubiony mebel w naszym domu!). Mój nieoceniony brat zrobił nowy blat i zupełnie nowe szuflady. Ja wszystko przemalowałam. W szufladach trzymam swój warsztat, a na blacie jemy, pracujemy, odrabiamy zadania domowe, gramy w gry planszowe i bawimy się. To chyba najbardziej wielofunkcyjny mebel w naszym mieszkaniu.

Migawki z kuchni Migawki z kuchni

Marzec 2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *