Z archiwum: uszyłam przybornik z kieszeniami

Uszyłam i jestem z siebie dumna, bo to moja pierwsza tak duża rzecz, którą udało mi się uszyć od początku do końca. I choć nic tu nie jest równe, a chwilami nawet mnie przerażał wygląd mojego ściegu, to jednak jestem z siebie zadowolona. Całość zrobiona jest z pociętych dziecięcych ubranek.


Mój przybornik jest milutki, mięciutki, grubaśny i ciężki. Przód, tył, 6 kieszonek, a nawet sznurki, którymi jest przywiązany do łóżeczka – wszystko zrobiłam własną ręką i nawet udało mi się zachować w miarę prostokątny kształt.

A skoro uszyłam coś dla tego młodszego, to teraz muszę się zabrać za coś dla tego starszego, zwłaszcza, że zostało mi całkiem sporo kawałków materiałów.

Kieszenie

Sierpień 2012

Dodaj komentarz