Z archiwum: w kuchni i w pokoju

Znajduję i niewielkim kosztem przerabiam niepotrzebne nikomu przedmioty, a potem cieszę się, że zrobiłam coś praktycznego, co mi się podoba, co mogę oglądać na co dzień. I naprawdę bardzo to lubię – wpaść na szalony pomysł i zrobić coś nowego z czegoś starego. A w każdym takim przedmiocie jest coś szczególnego, praca wielu osób, bo prawie zawsze, żeby móc zrealizować to co sobie wymyślę, szukam pomocy innych – tych którzy wesprą mnie swoimi umiejętnościami, których mnie brak.

Kończąc już to pisanie wypada jeszcze wyjaśnić, że w ramie na ścianie są litery. W ramie był kiedyś obraz. Obraz zlikwidowaliśmy, ramę przemalowaliśmy na czarno. Litery, które przekalkowałam na ścianę, i których zdecydowaliśmy się nie malować (tylko i wyłącznie z lenistwa) tworzą jeden z moich ulubionych cytatów książkowych. A w prawym rogu ramy wisi kwiat. Za doniczkę służy przybita do ściany naprawdę bardzo stara puszka po słodyczach, którą znalazłam u teściowej.

W ramie na ścianie

Już nie pamiętam od ilu lat (może od dwóch, może od trzech) miałam w domu worek korków po winie. Od wielu już miesięcy wiedziałam co z nimi chciałabym zrobić. Ale jakoś tak ciągle nie wychodziło, aż w końcu się udało! Pomysł na ramkę z korkami znalazłam w internecie. Najpierw chciałam zrobić kwadratową podstawkę pod dzbanek, ostatecznie jednak stanęło na ramce, która będzie pełnić funkcję korkowej tablicy.

Tablica z korkiem

 

Wrzesień 2011