Z archiwum: na ucho

Kupiłam niedawno całkiem sporo nowych koralików i kamieni. Przez kilka dni siedziałam wieczorami i robiłam kolczyki, i jeszcze nigdy nie zużyłam tak wiele! Pierwszy raz w mojej skrzynce zostało tak mało koralików! Trochę mnie już jednak męczy to kolczykowanie. Lubiłam robić biżuterię dla siebie i dla innych. Lubiłam obmyślać co z czym połączyć. A teraz takie masowe składanie kolczyków już mnie trochę nudzi. I tak sobie myślę, że pora zwolnić – zacząć robić mniej, ale mieć z tego więcej satysfakcji.

Biżuteria wrześniowa

Chciałabym też pokazać coś wyjątkowego – kolczyki zaprojektowane i zrobione (ja tylko zawinęłam oczko na szpilce) przez mojego pięcioletniego syna. Te po prawej stronie na zdjęciu zostały zrobione dla mnie jako „coś co cię rozweseli, mamo”, a te po lewej (tak, te dwa różne kolczyki po lewej) zostały zrobione na sprzedaż – zupełnie na poważnie.
Kolczyki od mistrza szymomina

A na koniec jeszcze kilka bransoletek z literkami.Bransoletki z literkami

Październik 2011

Dodaj komentarz