Podoba mi się malowanie kubków i jak tylko jest okazja, od razu z niej korzystam! Co prawda dysponuję tylko czarną farbą, ale i z takim ograniczonym zapleczem można sobie poradzić. No i dostałam od brata zlecenie na dwa kubki ze smokiem. Wyszły naprawdę fajnie i chyba nie byłyby takie, gdyby nie mój mąż, bo to w sumie jego praca. On wybrał wzór, przekalkował go na kubki i malował. Mnie przypadło w udziale pomalowanie tylko jednego kubka, wypalenie, wyczyszczenie i sfotografowanie naszej pracy.

Kubeczki

Wrzesień 2011

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *