Z archiwum: wszystko w jednej paczce

Zaczęło się od urodzinowej kartki, skończyło na kompletnym prezencie. I to jakim! Tylko pudełka tu brakuje, ponieważ za mało miałam czasu, a jak powiedział mój brat, dla którego zrealizowałam to zamówienie: „słabo się starasz, powinnaś mieć kilka skrzynek na zbyciu”.

Kartka zrobiona na papierze, który mam już od trzech lat, który kupiłam tylko dlatego, że mi się podobał, i którego przez te trzy lata nie używałam, bo nie wiedziałam jak go wykorzystać. I dopiero niedawno w niewyjaśniony sposób udało mi się odkryć piękno tego kartonu. Wykorzystałam w tej pracy obrazek, który miałam na komputerze.

Potem był pomysł na notes, związany kremową wstążką, z damą, którą użyłam po raz pierwszy. Mam ich w skrzynce cały worek, pochodzą z rozebranej przeze mnie w ubiegłym roku biżuterii. Moja mama trzymała to przez wiele lat w domu i jak widać w końcu się przydało.

Nie mogło zabraknąć kolczyków, a całość zapakowana jest we własnoręcznie wykonaną papierową torebkę.

Prezent

Listopad 2010

Dodaj komentarz