Z archiwum: jeszcze o świętach

Zwijanie papieru, składanie bibuły i o choince słów kilka, czyli mocno świąteczny wpis w samym środku świąt.

Miało nie być nic, jak co roku. Żadnych choinek, lampek, stroików. Ciężko jednak czasem przy dziecku trzymać się tak rygorystycznych zasad. Zwłaszcza jeśli dziecko święta utożsamia z choinką i smutnym głosem opowiada babci, że w jego domu świąt nie ma. Pomyśleliśmy, że do diabła z naszymi zasadami i zrobimy sobie w domu święta. Zdecydowaliśmy się na najmniejsze drzewko jakie udało nam się dostać i zabraliśmy się za jego ozdabianie. W domu oczywiście nie mieliśmy nic – lampek, łańcuchów, bombek. To jednak żaden problem, gdy ma się zapas wstążek, papieru, dziurkaczy i innych cudów. Na naszej choince wiszą więc złote papierowe choinki, filcowe śnieżki, gwiazdy i renifery (które kupiłam za grosze kilka dni wcześniej z zamiarem wykorzystania ich w przyszłym roku do świątecznych prac), kokardy z białych wstążek oraz zawijane serca, o których za chwilę. Na czubku oczywiście pojawiła się gwiazda ze złotego papieru, a na koniec choinkę owinęliśmy bibułowymi łańcuchami.

Zanim w ogóle zdecydowaliśmy się na postawienie w naszym domu choinki eksperymentowałam z różnymi rzeczami. Chciałam spróbować zrobić kilka dekoracji, które mogłabym dołączyć do opakowań prezentów. Wiele papieru wyrzuciłam, ale udało mi się jednocześnie coś zrobić. To serca z papierowych pasków.

Na naszej choince zawisły też drewniane ozdoby oklejone serwetkami.

Ozdoby na choinkę

Grudzień 2010

Dodaj komentarz