Z archiwum: wnętrza i przeróbki

Gdzieś już kiedyś pisałam, że w moim domu rozpoczął się remont. I dalej trwa – od ponad miesiąca. Po co się jednak spieszyć i robić byle jak, jeśli można robić dokładnie, ale powoli. Malujemy więc leniwie ściany i zapełniamy je.

Obok okna zawisło stare lustro, które od kilku lat leżało niepotrzebne w piwnicy u mojej mamy. Specjalnym środkiem do usuwania starych powłok wyczyściłam ramę (były na niej cztery warstwy różnokolorowych farb), wymieniłam porysowane lustro, a czystą ramę pomalowałam czarną farbą tablicową (która obok bejcy jest moim kolejnym odkryciem roku, ale o tym będę jeszcze pisać)ą. Do lustra dołączył mój domowy drogowskaz, który od marca leżał w pudle. Wskazówki przykleiłam, za radą męża, silikonem bezpośrednio do ściany.

Lustro Lustro

18 sierpień 2010

Dodaj komentarz