Niewiele w swojej „karierze” zrobiłam albumów i żaden z nich nie był wyjątkowy. Tym razem myślę, że udało mi się zrobić coś nowego, coś innego, coś naprawdę wyjątkowego. Rzadko zdarza mi się na tak niewielką powierzchnię papieru nakleić tyle różnych rzeczy. Nie wiem dlaczego tym razem tak mnie wzięło. Przez dwie godziny cięłam, kleiłam, wycinałam, drukowałam i dopasowywałam. I na dodatek odważyłam się zastosować całkiem sporo kolorów (zazwyczaj nie jestem w tej kwestii zbyt odważna). Gdy skończyłam padłam na krzesło wyczerpana i nie mogłam wykrzesać z siebie już ani odrobiny energii.

Album na rocznicę

Listopad 2010

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *