Z archiwum: kreatywność codzienna

– Spójrz tam – powiedziałam do mojego męża wskazując na żelazko.
– Kupiłaś żelazko? – zaśmiał się mój mąż.
– Nie – odpowiedziałam, mamy je przecież od kilku lat. – Wyprasowałam wszystkie twoje koszule.
– Muszę to zapisać w kalendarzu – powiedział mi mój mąż.
– Zapisz: żona wyprasowała mi wszystkie koszule. W nawiasie dopisz: dwie.

Pół godziny wcześniej wpadłam na świetny pomysł. Bo przecież przede wszystkim liczą się drobiazgi.

Koszule

Dodaj komentarz