Z archiwum: pływające świece

Coś dla dużych dzieci, które lubią się bawić woskiem. Na przykład dla mnie.
Byłam dziś na pierwszych powakacyjnych warsztatach. Domy kultury wznowiły działalność i szykuje się całkiem ciekawy i pracowity rok. Niebawem odbędą się warsztaty tworzenia biżuterii, warsztaty florystyczne i kolejna część warsztatów decoupage.
Dzisiaj robiliśmy świece bardzo prostym sposobem, który nie wymaga ani robienia zakupów w specjalistycznych sklepach, ani wyjątkowych umiejętności. W wielkim skrócie instrukcja zrobienia takiej świeczki brzmi tak – rozpuszczamy w garnku zwykłe białe lub kolorowe świece (knoty wyciągamy). Wylewamy trochę na talerz i wycinamy nożykiem płatki, które sklejamy ze sobą i gotowe. Oczywiście całość nie jest wcale taka prosta – wosk szybko stygnie, płatki pękają, ale wszystkiego przecież można się nauczyć.

Pływające świece

Dodaj komentarz